W powietrzu nie tylko modelem…

W powietrzu nie tylko modelem…

Przeglądając różne fora modelarskie można przeczytać, że ten coś zrobił, ten coś zbudował, a ten myśli o zbudowaniu czegoś, więc i ja sobie pomyślałem: „Może w końcu trzeba się zająć przyciskami do zegara F3F?” Jak pomyślałem – tak zrobiłem.

Pogrzebałem w kartonach z modułami elektronicznymi i wyciągnąłem dwa moduły radiowe zakupione dawno temu specjalnie do tego celu, jakieś dwie płytki Arduino, no i do roboty. Tak powstały dwa urządzonka: jedno to „przycisk zakończony antenką”, a drugi to moduł, który będzie przy, a może w zegarze i „zaczyna się od antenki”.

Składając te dwa urządzonka chciałem sprawdzić jaki można uzyskać czas reakcji. Mówiąc inaczej: ile upłynie czasu od naciśnięcia przycisku przez sędziego bazowego do momentu odebrania tej informacji po stronie zegara. Troszeczkę powalczyłem z kompatybilnością napięć zasilania modułów radiowych i Arduino, troszeczkę z oprogramowaniem, ale w końcu uzyskałem pierwszą odpowiedź na moje pytanie. No i … małe rozczarowanie. 100ms – nie, nie może to być prawda, to aż 0,1 sekundy.

Wysiliłem te kilka ostatnich szarych komórek, które mi zostały, poczytałem dokumentację modułów radiowych, wgrałem nowe ustawienia no i kolejna próba. Punkt A na fotografii, to moment naciśnięcia przycisku, natomiast punkt B, to moment odebrania tej informacji po stronie zegara. Jedna działka na osi czasu to 0,5ms.

czas_reakcji

Tym razem gęba mi się uśmiechnęła i stwierdziłem, że to jest to! Udało się zejść do około 3ms. Myślę, że takiego opóźnienia nikt nie zauważy nawet sam zegar.

Cały eksperyment wygląda tak:

pajaczek

Może podczas nadchodzącego Pucharu Wiosny w powietrzu będą latały modele, a razem z nimi „ramki od przycisków” …

Podziel się z innymi