Passion, pasión, passie, passionis…

Passion, pasión, passie, passionis…

W dzień taki jak dziś z prognozami przelotnych deszczów wybrałem się z rodziną do Pruszcza Gdańskiego na uroczystość  85-tej rocznicy Aeroklubu Gdańskiego.

Mając jedynie nadzieję, że nie będzie padać przekroczyłem bramę AG i okazując kartonik z logiem zostałem skierowany pod spadochroniarnię.

Sympatycznie rozstawione szybowce, Mi-28, AN-2, Bies, Extra-300 , namiot z  klubu modelarskiego w Gdyni, Motolotniarze, Wiatrakowce i motocykliści. Wszystko doskonale wyglądało nawet  statycznie, a takie przecież nie było !

Po efektownych lotach Extry , pilot został oblężony przez widzów i zasypany gradem pytań. Szybownicy chętnie opowiadali o swoim romansie z lotnictwem, modelarze z nieukrywaną radością prezentowali swoje makiety i śmigłowce w locie, a droga z lądowiska do hangaru spadochroniarzom zabierała kilkukrotnie więcej czasu niż zwykle. Wszyscy z nieukrywanym zaangażowaniem opowiadali o swoim hobby.

Dzieci zaciągnęły mnie w stronę motocyklistów, którzy na drodze do kołowania zorganizowali wyścigi na ćwierć mili. Mimo, że nie jestem  fanem motocykli, ale posiadam stosowne prawo jazdy, w oczach startujących zobaczyłem to co widać u nas przed startem. Ogromny wyrzut adrenaliny , skupienie i emocje.

Wszystkich biorących czynny udział w dzisiejszej imprezie łączyło jedno słowo – PASJA.  PRAWDZIWA PASJA. Słowo , które nadaje rytm życiu, wyznacza kierunek codziennych zadań. Z całą pewnością było to święto wszystkich pasjonatów . Brawo Aeroklub Gdański !!!

 

Podziel się z innymi