Czystej arabskiej krwi

Czystej arabskiej krwi

Jeden wiadomy i oczywisty – Freestyler 4 – „palił” w Gniewinie nieziemsko. Wiało w porywie 7-8 m/s,  średnio ok 6 m/s. Kominy były , to fakt , ale co 30 sekund?

Ten drugi … czy takiej czystej ? Pewnie nie , ale zdecydowanie STORM zacnych miał swoich przodków. Ku uciesze właściciela, charakterystycznie gięły się płaty, a konstrukcja przecież carbonowo-cevlarowa.

Było potwornie turbulentnie, bo lataliśmy chyba w najgorszym miejscu zbiornika. Z upływem dnia wiatr osłabł do średnich 4 m/s,  jednak szybowce jakby tylko minimalnie zwolniły.

Dawno nie zaliczyliśmy tak przyjemnej i emocjonującej sesji w Gniewinie.

Podziel się z innymi