Puchar Bałtyku po raz czwarty

Jak co roku, tradycyjnie rozegraliśmy zawody z dala od najodowanego, bałtyckiego powietrza. Jest to ukłon w stronę kolegów, którzy nie mają możliwości trenowania w nadmorskich warunkach.W tym roku lataliśmy na skarpie wiślanej w Gniewie.

Pierwszego dnia słabe warunki powodowały wiele powtórek i lekko napiętą atmosferę. Rozegraliśmy 8 kolejek lotów. Niestety 9- ta kolejka ciągnęła się niemiłosiernie, przerywana brakiem warunków do regulaminowych lotów. Po przerwie trwającej 30 minut została anulowana.

Po powrocie do kwater spędziliśmy cały wieczór w zaprzyjaźnionym pensjonacie Klif w Mechelinkach przy grillu, „herbatce” i porywistym wietrze.

Następnego dnia nadwiślańskie skarpy przywitały nas pięknym widokiem i wiatrem dochodzącym do 10m/s. Loty były o wiele przyjemniejsze i zdecydowanie bardziej dynamiczne. W tych warunkach udało się rozegrać 3 kolejki lotów. Uzyskiwane czasy spowodowały minimalne korekty w wynikach z soboty.

Łączna ilość 11–tu rund pozwoliła wyeliminować pewną przypadkowość dnia pierwszego.

Podczas zakończenia zawodów uczciliśmy minutą ciszy pamięć naszego kolegi Maćka Malinowskiego, który odszedł od nas zbyt szybko…

galeria by Waldek B

Wyniki poniżej

Podziel się z innymi