Spring CUP 2011 – Puchar Wiosny F3F

I… po zawodach!

Najpoważniejsza impreza F3F w Polsce już za nami. Gościliśmy zawodników z Austrii, Danii, Czech, Francji, Szwajcarii, Niemiec i Polski. Łącznie na starcie stanęła rekordowa liczba 38 zawodników.

Już w środę pierwsi z nich trenowali na „Wschodniej” a w czwartek treningi odbywały się na klifie.

Pierwszy dzień zawodów na zbiorniku elektrowni szczytowo-pompowej przywitał nas deszczem. Czas deszczu przeczekaliśmy w pięknie odrestaurowanym dworku w pobliskim Lisewie. Loty konkursowe rozpoczęliśmy dopiero o 12.00. Dzięki sprawnej organizacji udało się rozegrać 6 kolejek. Wiał wiatr zachodni o sile 6-8 m/s a pod koniec dnia jeszcze się wzmógł. Tego też dnia padł rekord zawodów w wykonaniu Lukasa Gaubatza – 38,9 s.

Drugi dzień rozpoczęliśmy ponownie na zbiorniku, lecz w zdecydowanie słabszych warunkach. Pierwsza kolejka przebiegła dosyć płynnie, w drugiej zaczęły się przerwy spowodowane zbyt słabym wiatrem. Po dłuższym oczekiwaniu na poprawę warunków podjęto decyzję o zmianie miejsca i ekipa techniczna sprawnie przeniosła cały sprzęt na klif. Siła wiatru nie pozwalała jednak na rozpoczęcie kolejki, pomimo, że modele utrzymywały się w powietrzu.

Dla zabicia nudy za inicjatywą Bartka Siudka rozpoczęliśmy pozakonkursowe loty pod tytułem „latanie na niczym”. Nagrodą dla najszybszego pilota była skrzynka piwa. Na starcie stanęło 10 zawodników. Najlepszy czas wykręcił Lukas Gaubatz 64,2 s. Tego dnia nie udało się dokończyć rozpoczętej na zbiorniku kolejki. W związku z tym została ona anulowana.

Wieczorem spotkaliśmy się na bankiecie w Osadzie Wędrowca. Tam zacieśnialiśmy znajomości, i w miarę czasu rozmawialiśmy coraz głośniej… Niektórzy duńscy zawodnicy popisywali się znajomością polskiego i do rana śpiewali najpopularniejszą polską piosenkę: „sto lat”.

Dzień trzeci był dla wielu zawodników bardzo ciężki… Siła wyrzutu modeli spadła o połowę, ale mimo deszczu pojechaliśmy walczyć dalej. Chwilowy deszcz przeczekaliśmy w zaprzyjaźnionym już dworku i gdy niebo się przetarło rozpoczęliśmy kolejne loty konkursowe. Po rozegraniu dwóch kolejek o godzinie 14.00 zakończyliśmy loty i udaliśmy się do Mechelinek aby uroczyście zakończyć zawody.

Podczas zawodów łacznie rozegraliśmy 9 kolejek.W klasyfikacji Eroturowej całe podium zdominowali zawodnicy z Austrii. Pierwsze miejsce zajął Lukas Gaubatz, drugie Martin Ziegler a trzecie Franz Prasch. W zawodach zaliczanych do Pucharu Polski pierwsze miejsce zajął Jakub Bury, drugie Piotr Listewnik a trzecie Jerzy Kurek.

Zawodnicy zagraniczni żegnając się z nami dziękowali za dobrze zorganizowaną imprezę i podkreślali, że nie wyobrażają sobie, aby nie było jej w przyszłym roku. Tak więc do zobaczenia na Sprin Cup 2012 !

 

 

 

 

 

 

Podziel się z innymi