Niech się święci Pierwszy Maja !!!

Jak przystało na weekend majowy, w prezencie otrzymaliśmy piękny klifowy wiatr. Najpierw bez szaleństw, spora odchyłka i wiatr do ok 4-5 m/s. Jednak zdecydowaliśmy się na regularny trening na bazach. Wystartowało 8 zawodników, a wyniki można znaleźć poniżej.

Najlepsze było jednak po treningu. Wiatr z każda godziną wzmagał się aż do 10 m/s, a kierunek poprawił się „do prosto w klif”.

Wojtek Byrski wreszcie mógł się nalatać Toxic’iem, Pit ćwiczył „bimbanie” w stylu „Rugen Scholle”, a Piotr L. skasował w Vikosie tylko  kawał noska, po tym jak model rozpędził do II prędkości kosmicznej i spotkał się gwałtownie z Matką Ziemią.

Trzeba zdecydowanie przyznać , że latanie na klifie staje się wprost proporcjonalnie przyjemne do przyrostu prędkości wiatru.

Podziel się z innymi