Sztormowe German Open 2011 na Rugii

Po raz pierwszy na międzynarodowych zawodach F3F German Open pojawiła się ekipa z Polski.
Kuba Bury, Andrzej Kłusek, Piotr Listewnik i Bartek Siudek byli jednymi z 52 zawodników z 8 krajów którzy stanęli na starcie. Na Rugii pojawiliśmy się w środę wieczorem, cały czwartek trwał zorganizowany trening na bazach, loty konkursowe odbywały się w piątek i sobotę, zakończenie zawodów i rozdanie nagród odbyło się na uroczystym bankiecie w sobotę wieczorem.

W czwartek i piątek wiał silny zachodni wiatr przekraczajacy 20 m/s, lataliśmy na niewielkim klifku wysokości ok 4-5 m w miejscowości Dranske zwanym pieszczotliwie „Turbulatorem”.

Zwłaszcza w piątek, pierwszy dzień zawodów wiało bardzo mocno, ale idealnie prostopadle do brzegu.
Uzyskiwane na tym nienadzwyczajnym zboczu przez najlepszych czasy ( 31,42 s Lukas Gaubatz z Austrii) ale także przewyższenia nad start robią duże wrażenie.

Drugiego dnia lotów konkursowych pogoda trochę złagodniała , pojawiło sie słońce, wiało średnio ok 10 m/s lataliśmy na ładnym klifku wysokosci ok 12 m na północno-zachodnim kierunku. Rozegrano łącznie 11 kolejek lotów, co przy 52 zawodnikach wystawia dobre świadectwo organizatorom.

Uzyskane przez nas wyniki, biorąc pod uwagę debiut na zawodach z udziałem światowej czołówki, ocenić należy dość dobrze. Najlepiej wypadł Andrzej Kłusek – 27 miejsce czyli połowa stawki – gratulacje.

Bartek był 41, Piotr 44, Kuba 47. Andrzej i Bartek nie zaliczyli ani jednego zera i nie odnotowali też jakichkolwiek uszkodzeń modeli, co wobec warunków jest już sukcesem ( w czasie zawodow zniszczeniu uległo kilkanaście modeli).

Nadmienić trzeba, że ekipę naszą uzupełniał Kierownik ( zatrudniony m.in jako sędzia strefy bezpieczeństwa), Andrzej Partyka (fotograf), Iwona ( tłumacz reprezentacji i żona Zawodnika) oraz Krzysztof Borek ( obserwator).

Szczegółowe obserwacje dotyczace zawodów i techniki lotów już wkrótce w odzielnym omówieniu, bo sprawa jest bardzo ciekawa – tym razem postęp nie dotyczy modeli i sprzętu, tylko wyłącznie techniki lotu, co spowodowało niespotykany dotąd na zawodach tej rangi rozrzut wyników – różnica pomiedzy 1 a 10 zawodnikiem wynosi 20%( ! )przy praktycznie identycznych warunkach lotów i niemal identycznych modelach.

Galeria ze zdjęciami wg Krzyśka Borka, poniżej

Podziel się z innymi