Przecieranie wschodniej

Wylane mleko na niebo i świeży śnieg nie polepszał kontrastu, a latanie wisiało na włosku.

Uzbrojeni w łopatę i modele ruszyliśmy na Wschodnią, przetrzeć szlak. Pięknie zamarznięta zatoka i niewielki 2-3 metrowy wiaterek zastaliśmy na miejscu.

Dziewiczy śnieg na górce pięknie amortyzował ostre lądowania, nie koniecznie finezyjne, ze względu na zgrabiałe dłonie.

Oczywiście wszystkie baterie odmówiły posłuszeństwa, kamera, aparat padły jak na zawołanie.

Jedynymi działającymi kamerami w komórkach udało uwiecznić się nasze szaleńcze poczynania.

Latanie było nie było się odbyło.

Szlak na wschodnią przetarty.

Podziel się z innymi