Wtorkowy klif

Popołudniową porą klif znów dostarczył nam odrobinę radości. Choć stacje meteo wskazywały wiatr 90 st., wiało prosto w zbocze… i to 4-5m/s.

Na starcie stawił się Vicos, Millenium, kierownicza Flashka i Acacia. Było czuć, że parcie na latanie w takich warunkach mieli wszyscy. I wszyscy polatali, choć po ostatnich wydarzeniach wyłącznie pojedynczo 😉

Dopiero przed zmrokiem dało się usłyszeć: „ojojoj, to ja ląduję” co generalnie wróżyło koniec dwugodzinnych lotów. Wiatr, jak zwykle nie oczekiwanie, solidnie odkręcił i ścichł. Ale warto było.

Podziel się z innymi