Mucha na klifie

Wiatr w poniedziałek wiał słusznie (6-8m/s) z północną odchyłką. Na klifie bez większego zwoływania pojawili Jurek, Piotr K, Piotr L, Andrzej i Kuba. Piotr K. po ostatnim niefortunnym oblocie na klifie nauczył latać Eliptyka.

Ja natomiast (przeczuwając) ubrałem się uroczyście i wreszcie po raz pierwszy udało mi się zalatać muchą na klifie. Trochę egoistycznie zawładnąłem powietrzem i koledzy musieli mnie zmuszać do lądowania, aby samemu trochę polatać.

Wieczorem gdy wszyscy już odjechali nalatałem się aż aparatura zaczęła się domagać lądowania.

Podziel się z innymi