Śladami klifów europy; Francja, La Havre-aktualizacja

Kolejna przygoda z cyklu „śladami klifów Europy”. Odcinek pt. Francja m. La Havre, Górna Normandia.

Największy francuski port, piąty co do wielkości w Europie. Ale tematem podróży nie jest historia przemysłu ale klify. Klif już przywitał przy samym wejściu do portu La Havre.
Miejsce można by uznać idealne do latania. Plaża, karmazynowe morze, marina u podnóża, niesamowicie wysoki klif, trawka na szczycie.

Przygoda z tym klifem zacznie się od wyszukania jakiegoś sklepu modelarskiego, z pierwszych zapytań wydaje się że coś jest w tym mieście, Google nie pomogło, więc trzeba będzie wsiąść w auto i zrobić Tour De La Havre. Cel zakup jakiegoś RTF, niestety dzielna Faleza poległą na klifie
Dani. Może tym razem Francja okaże się łaskawa.

Będzie model czy nie będzie, wizyta na klifie się odbędzie a galeria zostanie uzupełniona o widoki z drugiej strony. Tym czasem jako przedsmak wyprawy zdjęcia od strony morza.

Zapowiada się extremalnie wyczerpująca wizyta 😀
specyfick

UPDATE

Niestety nie udało się odnaleźć sklepu modelarskiego w miejscowości LaHavre. Zostało tylko zwiedzanie klifu i obserwacja tych co już na nim latają. W weekend ładnie powiało właśnie na ten klif i pojawiło się kilku paralotniarzy.

Okazało się po głębszym zaznajomieniu z tematem że rejon klifu to podejście do cywilnego lotniska, więc latanie większymi modelami lub szmatami należało by prawdopodobnie uzgodnić. Ale nie sprawdziłem tego na sobie.
Pozostało zatem cieszyć się przepięknymi widokami i bogatą w bary
promenadę u podnóża klifu.

Następna przygoda, górna Normandia, Klify Chereburga, gdzie sklep
modelarski już został wygooglowany.

Podziel się z innymi