Kraksa w stylu F3F – KLIFY DANII

Kolejna wyprawa na klify Duńskie. Wyprawa zapowiadała się bardzo ciekawie. Prognoza to wiatr 13-16 m/s z kierunku zachodniego.

Szybkie wejście na lokalna stronę f3f, Google, pozycja do nawigacji i jedziemy. Klif piękny. Wysokość 22-25 m, idealny kierunek wiatru zachód, lądować można z zamkniętymi oczami, pole bez granic za plecami.
No więc wyruszyłem autem z m. AALBORG, DANIA, po 70 km już byłem na rzeczowym klifie. Pozycja 56°37’53.57″N 9°18’53.79″E. Oczom mim ukazał się bezkres trawiastej łąki i piękny klif.

1..2..3.. model poskładany. Na wszelki wypadek odstawiłem samochód na bok. Wiatr 12-15 m/s. Towarzysz fotograf nie wytrzymał, ukrył się w aucie. Próba wyrzutu modelu. I tu pierwszy problem. Naprawdę silny wiaterek. Od czasu do czasu chluśnie deszczem. Ale nie ma co twardym trza być. Jak mewy mogą to co ja nie dam rady.

Wyrzut. I dobra zabawa. Model jak po sznurku, ostry gaz, szybkie zwroty, beczki, pętle, ostre przeloty nad krawędzią, czyta przyjemność. Pogoń za mewami. Za plecami hektar trawy, nic łatwiejszego.

No decyzja, podgrzanie rączek, ląduje.
Wyjście z wiatrem daleko za krawędź klifu i powrót do krawędzi. Duży gaz, ale luz, hamulce pod ręką. Lądowanie można powiedzieć będzie rutynowe. Ale niestety dla mnie przeleciałem przez strefę tak silnego klifowego rotora, 15-30 metrów za krawędzią klifu. I właściwie podejście do lądowania się skończyło . Z wysokości 5 metrów na dobry jeszcze gazie docisk z góry, kontra, 2 metry, kolejny docisk, kontra, nie pomogło. Skrzydło z pełnym gazem uderzyło w ziemię. Kompletny brak kontroli w rotorze nad modelem.

I z fajnego ekstremalnego latania został mi właściwie tylko sprawny kadłub.
I potrzebny mi teraz nowy 2 metrowy model.
I do końca objazdy klifów Europy zostanie mi tylko chyba aparat. Nici z latania.

A tyle jeszcze było przede mną, Francja, Holandia, Estonia, Niemcy.
Zostanie mi tylko chyba smak dobrego Belgijskiego piwa na pociechę, czekanie na jakiś model i uśmiech rozpaczy po straconym modelu który skończył żywot w prawdziwym F3F’owym stylu.

I tak się kończy przygoda z serii „FALEZA dookoła Europy” na odcinku Dania.
Specyfick.

Podziel się z innymi