Reklama
Klif … tu nie ma żartów
Po wielu miesiącach klifowej posuchy, los uśmiechnął się do nas i solidnie dmuchnęło na klifie. Warunki były zmienne , wiało od 5 do 8 m/s. Początkowo z odchyłką ok 25stopni, potem do 45 stopni. Dziś, największymi spragnionymi naszej miejscówki był Kierownik ze Stingiem, Artur z NYXem, Stasiu z Trinity, Piotr L z Vikosem, Pit ze Stormem oraz Maciej z bliżej … (czytaj dalej)
11.11.2011 g.11:11
Z okazji Święta Niepodległości wybraliśmy na trening zorganizowany na ostatnio preferowane miejsce dla wiatrów południowych, czyli żwirownię.
Umówiliśmy się na 11.11. Sprawnie rozstawiliśmy bazy i rozpoczęliśmy trening. Na miejscu zjawili się : Kierownik, Piotr L, Piotr S, Marek M, Andrzej, Paweł M, Paweł B, Damian i Kuba.
Pokibicować przyjechał Maciek i Artur z córeczką.
Z początku wiatr wiał stabilnie, lecz … (czytaj dalej)
Betlejem … Betlejem…
Przepisy w Aeroklubie Polskim zmieniają się z roku na rok, temat licencji FAI przypomina gotowanie benzyny w garnku , a na naszym północnym skrawku Polski, wiało i wiać będzie.
Po emocjach na Rugii, przyszedł czas na emocje z Taiwanu. Rekord Świata za rekordem i kolejne potwierdzenie tezy, że tylko na wybrzeżu można mówić o prawdziwie równych i solidnych warunkach.
Gruszek … (czytaj dalej)
Wybrzeże … stabilnie
Kierunek zachodni , więc pojechaliśmy na zbiornik w Gniewinie. Zgodnie z prognozami wiało 6-7 m/s z bonusami termicznymi. Storm i Faleza zdecydowanie podążały w trajektoriach austriackich, za nimi ćwiczyły Toxiki.
Nalataliśmy się do woli. Warunki cudowne, widoki piękne i powstała sesja zdjęciowa świadcząca o lotach stratosferycznych.
Przy okazji wyszło, iż Kierownik ma takie ilości żółtego poszycia na kolejne Falezy, że … (czytaj dalej)
Pielgrzymka
Na początku tygodnia rozpoczęto remonty mostków na drodze do Mrzezina. Postawiono niemal zasieki, aby żaden samochód nie mógł się prześlizgnąć i pozostał nam nieoznaczony objazd okolicznym dróżkami.
Owe dróżki były wprawdzie asfaltowe, ale z racji po-PGRowskich terenów wykorzystywane do dziś tylko przez sprzęt rolniczy. Przejazd z prędkością większą niż 30 km/h groził rozbiciem miski olejowej.
Przed naszym Betlejem, zamknięty przejazd … (czytaj dalej)
Ostatni dzień lipca
Lato mamy inne niż zwykle, ostatnio stosunkowo mało słońca, a przede wszystkim wyjątkowo mało klifowych wiatrów, jak na tą porę roku.
Jednak dziś przyszła upragniona zmiana i mogliśmy rozkoszować się lataniem na klifie.
Odchyłka wiatru była większa niż 45stopni, a momentami zaczynało nawet wiać wzdłuż zbocza. Mimo wszystko lądowaliśmy tam gdzie chcieliśmy i zawsze szczęśliwie.
Plan zorganizowania treningu nie wyszedł, … (czytaj dalej)
Klub Dżentelmenów
24 stopnie C i blisko 10 m/s prosto w Betlejemskie zbocze zadziałało jak
magnes. Nikt do nikogo nie dzwonił, a w powietrzu:
- 3 Toxiki ( w tym 2 oblatane – miejscowy i szczeciński),
- Storm,
- Foka,
- Vikos,
- Falcon (zwany FLAKONEM),
- Spider (niestety w finale ściął bagnet)
- DLG
- EasyGlider, oraz
- Faleza (nowa Kierownicza broń).
Nadajniki przechodziły z rąk do rąk, by posmakować … (czytaj dalej)
Dzień Miłośników
28 czerwca można uznać za Dzień Miłośnictwa wszelkiej maści.
Zaczęło się od nas – TEAMu- jako zagorzali miłośnicy F3Fu, mimo środka tygodnia, przybyliśmy gromnie na klif i oddawaliśmy się przyjemności latania. Latał Sting, Dingo, Eliptyk, Storm, Relax i Freestyler.
Wśród nas znaleźli się miłośnicy grillowanej kiełbasy, boczku i pieczonych ziemniaków. Znaleźli się również miłośnicy czystości.
Na szczęście poza nami świat … (czytaj dalej)
„Ogień” w Gniewinie
Wiało solidnie, do 11 m/s. Było niezwykle turbulentnie i do tego co chwilę wchodziła nawiewana termika.
Mimo pełnego balastowania Storma, Dingo i Freestylera, modelami rzucało jakby ważyły 2 kg . Za to jak już odpalały, mózg nie nadążał za akcją w powietrzu i po przekroczeniu pewnej bariery niektórzy salwowali się ucieczką w górę, by zapanować nad sytuacją posiadania w powietrzu … (czytaj dalej)
Piątek jak sobota
Zagęściło się na klifie. Chętnych do latania było siedmiu. Dingo, Storm i Sting
zabalastowane po korek bimbały . Fregata miała problem z rewersami na wszystkich sterach, EasyGlider skończył w Bałtyku. Flash’ka przewidywalnie, a Mucha była tą wisienką na torcie.
Co by tu dużo nie mówić, to jednak czerwiec, słońce, morze, 22 st.C i wiatr z kierunków północno-wschodnich, tworzą wspaniałą mieszankę. … (czytaj dalej)










