Reklama
Kto żyw na klif
Już kilka dni wcześniej spodziewaliśmy się północno wschodniej cyrkulacji i spełniło się.
- Na klif, bo to magiczne miejsce,
- Na klif bo tam latanie ma szczególny smak,
- Na klifie ustawimy się w kolejce.
- Na klifie chcemy złapać w skrzydła wiatr .
I przybyliśmy, pierwszy jak zwykle Kierownik, odlatał co jego i tyle go widzieliśmy. Reszta ,,młodzieży” czyli Piotr L. i Waldek … (czytaj dalej)
Klif … tu nie ma żartów
Po wielu miesiącach klifowej posuchy, los uśmiechnął się do nas i solidnie dmuchnęło na klifie. Warunki były zmienne , wiało od 5 do 8 m/s. Początkowo z odchyłką ok 25stopni, potem do 45 stopni. Dziś, największymi spragnionymi naszej miejscówki był Kierownik ze Stingiem, Artur z NYXem, Stasiu z Trinity, Piotr L z Vikosem, Pit ze Stormem oraz Maciej z bliżej … (czytaj dalej)
Puchar Bałtyku F3F 2011 po raz drugi – Film
Budzi się duch F3F-u. Trzech Seniorów i dwóch Juniorów z północy, znajdzie się w Kadrze Narodowej na 2012 rok. Dopisanie F3F-u do kategorii mistrzowskiej tylko zaostrza apetyt pozostałym.
Skąd to ciśnienie?
Przychodzi moment, gdy latanie po niebie zaczyna się nudzić. Szukamy wrażeń, ekstremalnych emocji. Nie boimy się dotykać granic, jakie wytycza konstruktor szybowca i prawa fizyki. Nie boimy się rywalizacji, … (czytaj dalej)
Porządne Bimbnięcie
Tylko porządnym bimbnięciem można określić dzisiejsze latanie na klifie. Jurek, Piotr, Kuba i Paweł przewietrzyli swoje modele.
Początkowo mocna wschodnia odchyłka przeszłą w prosty klifowy konkretny wiaterek. Niektóre przeloty skłóciły mój kark o 3 cm. Chowałem głowę jak ślimak, aby nie przystrzygło mi grzywy. Po czym już tak zostało, ku uciesze pozostałych lataczy. A tylko siedziałem na krawędzi z aparatem.… (czytaj dalej)
Dzień Miłośników
28 czerwca można uznać za Dzień Miłośnictwa wszelkiej maści.
Zaczęło się od nas – TEAMu- jako zagorzali miłośnicy F3Fu, mimo środka tygodnia, przybyliśmy gromnie na klif i oddawaliśmy się przyjemności latania. Latał Sting, Dingo, Eliptyk, Storm, Relax i Freestyler.
Wśród nas znaleźli się miłośnicy grillowanej kiełbasy, boczku i pieczonych ziemniaków. Znaleźli się również miłośnicy czystości.
Na szczęście poza nami świat … (czytaj dalej)
Filmowy Puchar Wisły 2011
Nie jest łatwo połączyć zawodnicze latanie z filmowaniem, jednak udało się zmontować krótki filmik obrazujący zawody.
Tempo zawodów było na tyle zawrotne, że nie każdy załapał się na filmie. Momentami 2 modele podchodziły do lądowania , a trzeci był już w powietrzu.
Niektórzy utopili (dwa) modele, inni rozbili by przez noc je naprawić. Każdy cisnął, bo chciał wypaść jak najlepiej.… (czytaj dalej)
36.44 s w Betlejem
Pogoda dziś sprawiła miłą niespodziankę, prędkość wiatru okazała się
dwukrotnie większa od prognozowanej, na górce w Betlejem wiało 10-15 m/s turbulentnie i porywiście.
Przyjemne słoneczko i ciepełko nie zachęcało do szybkiego powrotu do domku, zwłaszcza przy perspektywie długiego dnia.
Po rozstawieniu sprzętu pomiarowego nie spieszyliśmy sie z rozpoczęciem lotow na bazach, woziliśmy modele po niebie i poczekaliśmy aż dojedzie do … (czytaj dalej)
W trzech krokach do Nirwany
- Step 1. Od poniedziałku do piątku, od brzasku do zmierzchu wymawiać (gardłowo) znaną trójmiejską mantrę … KLIFFFF
- Step 2. W piątek po zmroku, gdy mantra KLIFFFF brzmi w uszach bez naszej woli naładować pakiety w nadajniku i odbiorniku
- Step 3. O świcie być na klifie w Mechelinkach i oczekiwać pierwszych podmuchów wiatru z kierunku NE w pozycji kwiatu Lotosu.
Osiągnąwszy … (czytaj dalej)
Odchylony Weekend
Spodziewana sobota i niedziela z południowym wiatrem okazała się weekendem
z odchyłką.
Okazało się że z sobotę to zachód przyciągał a w niedziele wschód. Szczęściarze w sobotę zalatali na Batlejem, przy silnym i porywistym wietrze.
Ale tylko do południa, po czym wiaterek powędrował do zachodu.
W niedziele wcześnie rano na wschodniej, udało się zalatać do 12:00, po czym wiaterek powędrował … (czytaj dalej)
Kąty Rybackie – tu zima nie odpuszcza
Nie było w planach tak dalekiej wycieczki, zaczeliśmy latanie na plaży Stogi, ale
próbne loty Freestylera wykazały tak dużą zachodnią odchyłkę, że zdecydowaliśmy się przenieść na nasadę Mierzei Wiślanej – do Kątów Rybackich.
Wiało ok 8.0 m/s, praktycznie bez odchyłki, było trochę słońca i mrozu, morze zamarznięte na szerokości kilkuset metrów.
Startowisko w Kątach ma sporą deniwelację, ale las dochodzi … (czytaj dalej)











