F3F 3city TEAM
13lip/11Off

Porządne Bimbnięcie

Tylko porządnym bimbnięciem można określić dzisiejsze latanie na klifie. Jurek, Piotr, Kuba i Paweł przewietrzyli swoje modele.

Początkowo mocna wschodnia odchyłka przeszłą w prosty klifowy konkretny wiaterek. Niektóre przeloty skłóciły mój kark o 3 cm. Chowałem głowę jak ślimak, aby nie przystrzygło mi grzywy. Po czym już tak zostało, ku uciesze pozostałych lataczy. A tylko siedziałem na krawędzi z aparatem.

Tak właśnie się bimba, nisko, szybko i porządnie ...

"Specyfick"

 

... a po 16 ? Do Jurka i Piotra dojechał Pit, Piecia i Waldek. Weszła ostra bryza.

8 m/s prosto w klif i nosiło nawet w głębi morza. Ile taszczyły modele nie powiem :-) ... ale niektórzy myślą o dodatkowych rurach balastowych.

Okazało się również, że lądowanie "po angielsku" jest rozsądnym rozwiązaniem dla bardzo ciężkiego szybowca, wprawdzie niezwykle emocjonujące, ale pewne i krótkie. Podchodząc klasycznie butterfly musi być wyjątkowo skuteczny by wyhamować tą masę w rotorze na odcinku naszej 250 metrowej klifowej łączki .

"Pit"

Komentarze (3) Trackbacks (0)
  1. Na zdjęciach nie widać bimbania,raczej latanie na klifie ,brak filmu z bimbania.

  2. Bo bimbanie to Ściśle Tajna rakietowa procedura osiągania stratosfery, dostępna tylko dla posiadających licencję bimbacza, którą można zdobyć przybywając na klif.

  3. Ale bimbanie było, nawet mi niektóre bimbnięcia wychodziły po nerwowych podpowiedziach kierownika, a może mi się tylko zdawało.
    W każdym razie jazda była niezła.

Trackbacks are disabled.