24lip/11Off
Klub Dżentelmenów
24 stopnie C i blisko 10 m/s prosto w Betlejemskie zbocze zadziałało jak
magnes. Nikt do nikogo nie dzwonił, a w powietrzu:
- 3 Toxiki ( w tym 2 oblatane - miejscowy i szczeciński),
- Storm,
- Foka,
- Vikos,
- Falcon (zwany FLAKONEM),
- Spider (niestety w finale ściął bagnet)
- DLG
- EasyGlider, oraz
- Faleza (nowa Kierownicza broń).
Nadajniki przechodziły z rąk do rąk, by posmakować jak chodzi szybowiec kolegi, a ze strony Krzyśka ze Szczecina padła deklaracja, że przeprowadzi się do 3city, gdy przejdzie na emeryturę.
Każdy mógł się nalatać do woli poza glajciarzami, którzy cały czas wierzyli, że to nie prawda, że 10 m/s w Betlejem to wiatr nie dla nich.
We wszystko została uwikłana termika i stratosfera odetchnęła dopiero, gdy nalatani, zrelaksowani i zadowoleni opuściliśmy zbocze
Od wiewiórek wiemy , że niebawem rozpoczynamy sezon Krynicowo-Stogowo-Mechelinkowy, więc nadmorskiego szaleństwa będzie Ciąg Dalszy.











Lipiec 24th, 2011 - 23:10
Było grubo, foty z górnej półki !
Lipiec 25th, 2011 - 10:13
Ale macie fajowsko! A w górach nie dość, że cały tydzień lało, to teraz zupełna flauta i człek siedzi w domu tęskni za lataniem. eh..
Lipiec 25th, 2011 - 13:00
doktor trafna diagnoza, potwierdzam Betlejem święte miejsce