6-ciu wspaniałych :-)
Po dwóch miesiącach klifowego celibatu, 5m/s niemal prosto w klif przyciągnęło
chętnych. Część TEAMu porzuciła prace, żony, kochanki i unikając powieszenia samochodów na zamarzniętych koleinach głębokich niczym kanał samochodowy, dojechali na klif.
Było PIĘKNIE, cisza na zawietrznej, pełne słońce, śnieg i temperatura powietrza -2st C. Jak w górach na stoku
Nareszcie można było latać bez rękawic, ogrzewaczy i 5 par spodni.
Warunki prawdziwie szkolne. Zabawiliśmy od 11 do 15 i tak jak przykazały prognozy ok 15 zaczęło bardzo słabnąć.
Oby klif częściej robił takie miłe niespodzianki. Wreszcie można było popatrzeć na laminaty z najwyższej półki w akcji. Pochwycić różnice między nimi i podregulować co nieco.
Dzisiejsza lista obecności została podpisana przez Freestylera, Psy Dingo, Stinga, Relaksa i Storma. Zapakowaliśmy sprzęt i każdy wrócił do obowiązków w wyśmienitych humorach i opalenizną rodem z solarium.











Styczeń 27th, 2011 - 23:20
pięknie naświetlone zdjęcia,bajka,aż się chce ogladać,czyżby to zrobiłą ostatnia przerwa w lataniu ?Trochę słońca i już lżej na duszy i nie straszne AP.
Styczeń 28th, 2011 - 08:40
Fajnie było!
Styczeń 28th, 2011 - 09:52
superowe zdjecia oddają wspaniały klimat,bajka panowie ohhh…
Styczeń 28th, 2011 - 20:54
Sting na 5 ,dingo 3+ , Frystek 2
Styczeń 28th, 2011 - 22:09
Piękne latanie w pięknej scenerii
Gratuluję !!!