F3F 3city TEAM
5wrz/10Off

Duch rywalizacji na klifie w Mechelinkach

10-ciu zawodników, 5m/s niemal idealnie w klif. Ostatnie regulacje modeli,  konsultacje u najbardziej doświadczonych kolegów i sprawdzanie w rzeczywistości teorii i przemyśleń. Dziś wszyscy naciskali na wynik.

Udało nam się zrobić 8 kolejek w ciągu 2 godzin z ok 20 minutową przerwą na deszcz. Nieźle.

Pozostał ledwo tydzień do zawodów o Puchar Bałtyku. Dzisiejsze mini-zawody były lekko ryzykowne z powodu imprezy, ale wszyscy wrócili do domów cało.

Trzymamy za słowo Kierownika , który gdzieś podpłacił konkretne warunki na zawody :)

A wyniki w poniższej tabeli (klasyfikacja podana na końcu tabeli)

Komentarze (6) Trackbacks (0)
  1. Mizroty z was dziadek was jedzie jak chce stingiem który też już dziadek jak jego wlaściciel ;) Jak się chłop dorwie do rasowego samolota to terapełta będzie potrzebny nawet waszemu doktorowi ;)

  2. Kamyczek, ten sam „dziadek” tym samym stingiem-dziadkiem na zawodach Ciebie też pojechał, więc nie mądruj :P

  3. kamil sting podrasowany a kierownik na koksie

  4. Nie tylko nas jedzie Kolego (Patrz MP 2010). To tylko potwierdza fakt że sam dobry zawodniczy model nie jest kluczem do sukcesu. A są tacy co twierdzą że bez dobrego modelu nie można nic zrobić. Widać że Sting daje radę w dobrych rękach i nie trzeba w wyścigu szczurów wydawać tysięcy na nowe zabawki. Faktem jest że tylko trening czyni mistrza. Oczywiście że nie wszystkimi modelami można wygrać to jest fakt, ale można rywalizować. I to o to chodzi, czyż nie ? Aha poza tym to jest przecież Nowszy Nowy Sting, czyli całkiem nowy tegoroczny model. Nie widziałeś, produkowany na wybrzeżu !!!

  5. widziałeś Kamil jak te Kaszuby gryzą a co będzie jak będą miały Dingo na smyczy

  6. Jak widać kierownik „stary ale jary”

Trackbacks are disabled.