F3F 3city TEAM
23maj/10Off

Sobotnia sjesta na klifie

Wreszcie zrobiło się słonecznie i ciepło na klifie, trawa zaczęła się zielenić a kolczaste krzaczory kwitnąć. Na startowisku zaroiło się od modelarzy, Quadów ( niestety) i spacerowiczów.
W sobotę wiało dosyć kapryśnie, była duża odchyłka północna, a siła wiatru zmienna.
Czasem nosiło tak dobrze, że bez problemu utrzymywał się na żaglu ośmiokilogramowy "Lunak" Bartka, innym razem trzeba było robić wspinaczki na klifową skarpę lub "wycieczki" w gęste krzaki po znacznie lżejsze modele... Najdłuższy spacer robił Piotr (nasz sędzia MP) po "Eliptyka", który w efektowny sposób zaliczył wody Zatoki Puckiej.

W sobotę oprócz Lunaka, Vicosa, Stinga, Eliptyka, Big Birda i Mefisto z klifu poleciał też jeden Quad z tzw. tatulkiem i 10 letnim synkiem.
Zgodnie z przewidywaniami maszyna ta miała duże trudności z utrzymaniem się w powietrzu, mimo dynamicznego startu z najwyższej krawędzi startowiska szybko zwaliła się w korek. Fakt,że nie zmiażdżyła swojej "załogi" jest kolejnym dowodem na istnienie Pana Boga. Podobno to sam Pan Kierownik dał im polecenie do startu, a Pana Kierownika się słucha. Przy okazji okazało się, że quady nie tylko słabo latają w powietrzu, ale też słabo pływają w Morzu Bałtyckim.

Potwierdziły się też po raz kolejny nasze obserwacje, że ludzie poruszający się Quadami stanowią cześć społeczeństwa o mocno limitowanych możliwościach umysłowych.

Niedziela raczej bez latania- warunki słabe, ale niektóre żony, dzieci lub kochanki się z tego ucieszą !

Komentarze (6) Trackbacks (0)
  1. pozdrawiam autora tekstu powyżej – lepiej nie dało się tego opisać

  2. Proponuję,żeby autorowi tego tekstu nadano wyróżnienie w postaci statuetki „ZŁOTE USTA”

  3. jestem obiema rękoma i nogami ZA :)

  4. Oj! ten pan Kierownik zawsze lubi ryzyko:)

  5. ciekawy tekst pytanie ile zupy chmielowej doktor obalił przy pisaniu jak by nie było ciekawej relacji

  6. Sezon kompielowy można uznać za otwarty szkoda tylko ze modelem latającym nie pływającym. Może kolega uzna to za znak i przyłaczy się do Bartka w klasie wodnosamolotów. Wracając do miłośników latania nad klifem quadem jak widać idiotów nie brakuje i sprawdza się stare przysłowie „głupi ma zawsze szczęscie”

Trackbacks are disabled.